aktualności | CV | wystawy | linki | kontakt | prace: małe formy |
instalacje & obiekty | akt | projekty & szkice | rysunek | fotografia











Po drugiej stronie zwierciadła

W instalacji Po drugiej stronie zwierciadła poruszam problem anoreksji - choroby duszy i ciała, oraz związanych z nią odczuć, konfliktów wewnętrznych, tożsamościowych, postrzegania siebie w kontekście otaczającej rzeczywistości.

Zainspirowany pojedynczymi gałązkami brzozowymi, w metaforyczny sposób ukazuję różnorodne formy przestrzenne. Poprzez przeniesienie znaczeń tych gałęzi, pragnę przekroczyć próg fizyczności i pokazać je na płaszczyźnie meta-fizycznej. Nowe rozumienie powstałych form oraz zatarcie realności stosów pozwala mi kreować odmienną sytuację, nową rzeczywistość. Źródłem pracy jest symboliczne drzewo genealogiczne, obrazujące rodzinę ludzką, w której na skutek różnorodnych czynników zewnętrznych i wewnętrznych następuje odczepienie, odejście, pewna utrata tożsamych bytów – jednostek. To, co odrzucone, staje się punktem wyjścia do tworzenia nowych form, nowych obecności.
Namacalne obiekty są efektem końcowym, piramidą zmagań, doświadczeń, pewnej drogi, całość zaś pracy wynika z intymnego wydeptania ścieżki – która jest śladem mojej wewnętrznej wrażliwości i poszukiwań.

Anoreksja jest chorobą o podłożu psychicznym, zespołem zaburzeń w postrzeganiu wagi ciała i własnej cielesności. Przyczyn choroby należy wypatrywać na wielu płaszczyznach; Kulturowej – inspirowana pośrednictwem mass- mediów, które ukazują zafałszowany obraz idealnego ciała. Znamienny jest paradoks wyniszczania siebie przez dążenie do doskonałości. Ważnym powodem choroby są także zaburzone relacje międzyludzkie, złe stosunki rodzinne, brak akceptacji, niepewność własnej atrakcyjności. Anoreksja jest formą komunikacji z bliskimi, to wołanie o pomoc, uwagę i opiekę.
Dziewczęta odmawiają przyjęcia nowej roli, nie zgadzają się na kobiecość, zaprzeczają własnej seksualności. Następuje blokowanie natury, wycofywanie się w bezpieczne, znane obszary i przyjęcie na powrót postaci dziecka.

Następuje utrata tożsamości na rzecz choroby.
Owe nieistnienie może być rozumiane na dwóch płaszczyznach:
Wspomnianej już, psychicznej, gdy choroba opanowuje umysł, oraz na płaszczyźnie fizycznej, gdy wywołuje powolną destrukcję ciała.

Sukienki uosabiają marzenie o pięknie, niewinność, dzieciństwo. Sukienki wprowadzają realność, są nieodłącznym elementem cielesności.
Korespondencja między symbolicznymi ziemią a niebem, ukazuje kruchość naszego bytowania, ulotność życia.

Poprzez abstrakcyjność form można odczytywać tę pracę w szerszych kontekstach. Są to wszelkie przypadłości kulturowe takie jak; alkoholizm, narkomania, wykluczenie społeczne, bezdomność.
Anoreksja jest pretekstem do zwrócenia uwagi na problemy w relacjach międzyludzkich, między tobą a mną, i ogólnoludzkich, wewnętrznych przeżyć, uobecnionych za sprawą formy.
Wyobcowanie, samotność, cierpienie i lęk są wynikiem braku miejsca i podłoża, do którego można by zakotwiczyć, spokojnego portu czy przystani, w którym człowiek czułby się bezpiecznie.

Po drugiej stronie zwierciadła to spojrzenie w głąb naszej tożsamości, próba dialogu i zrozumienia zachodzących w człowieku zjawisk. To odciśnięty, symboliczny wizerunek szeroko pojętej pop-kultury, jej kreacji, wymogów i nadużyć.
Jest to także nieustanne, magiczne poszukiwanie siebie samego w odbiciu lustra otaczającego świata.

Tomasz Jędrzejewski








Nasze konstelacje

Nasze konstelacje to gwiazdozbiór ludzkich idei, dążeń i relacji między jednym a drugim człowiekiem - między tobą a mną. Za pomocą układów i symboli - znaków czegoś niewidzialnego, ukazują pewne sytuacje i konfiguracje.
Tłum i jednostka. Wszyscy rozmieszczeni w przestrzeni, każdy na określonym miejscu względem innych.
Rytmy uporządkowania przeciwstawione przypadkowości.
Życie składa się z wielu historii. Kamyk to jednostka, kształt odnaleziony, odpowiedź natury - natury przemysłowej.
Przeskalowane formy - odbicia obiektów, wprowadzają nas w realny świat.
Nasze konstelacje to efemeryczny spektakl o życiu.

Tomasz Jędrzejewski








Nasze konstelacje. II Odsłona

Zmiana miejsca pociąga za sobą nowe odkrycia, inne wartości.
Stół kulturowy w pierwotnej, galeryjnej przestrzeni, przeobraził się w instalację plenerową o znaczeniu ściśle nawiązującym do konkretnego miejsca - pola w Zasutowie. Obce obiekty zaistniały w organicznej przestrzeni wraz z jej fauną i florą, ingerując w mikrokosmos łąki, mikrokosmos wsi.
Tutejsza społeczność została postawiona przed faktem dokonanym.
Niepodobne do niczego w okolicy bryły oraz ich miniaturowe podobizny, rozmyślnie ułożone w różnorakie kompozycje, stały się czymś dziwnym w otaczającej przestrzeni. Osadzone w nas kulturowo obiekty, symbolizują pierwotne znaki i układy - Stonehenge, kamienne kręgi, rysunki z Nazca, czy zakorzenione w pradawnych wierzeniach głazy.
Dzięki temu coś podpowiada nam, abyśmy się nie bali - bo mimo iż formy te są obce, to takie bliskie nam samym.
Układy odczytywane są jako umowne symbole, idee rozpoznawalne przez każdego człowieka.
Widok z góry nasuwać może skojarzenia urbanistyczne, wielkie elementy zdają się być podobne do piramid wyrastających z pośród (miasta) ludzi. Światło słoneczne, jego naturalne przemieszczanie wraz z padaniem cieni, odmierzają czas każdego z obiektów, tworząc analogię do przemijalności naszego życia.
Zarówno w przestrzeni galeryjnej, jak i plenerowej, efemeryczny charakter instalacji uwypuklał różne oddziaływania zewnętrzne. W pierwszej wersji była to dość chaotyczna ludzka ingerencja; w drugiej - swój ślad pozostawiła sama natura.
Za sprawą deszczu kompozycje z drobnych kamyków przybierały kształty tkanek, ulegały lekkim przesunięciom, dzięki czemu stały się bardziej płynne i organiczne.
Nowa sytuacja na łące zmieniła charakter tego miejsca, i - poszerzając percepcję odbiorców, nadała mu nowego znaczenia, nie pozbawiając zarazem pierwotnych, naturalnych wartości.

Tomasz Jędrzejewski






Subtelności